Przyjdzie walec i wyrówna...
Są ludzie, którzy (podobno) rzucają palenie z dnia na dzień, a później opowiadają o tym, że trzeba mieć tylko silną wolę, powiedzieć sobie "nie palę" i to wszystko , co trzeba zrobić, żeby rzeczywiście rzucić palenie.
Co mi do głowy przychodzi, jak słucham tego typu rewelacji?
Cóż, chyba to, że ludzie są różni, co ja zdążyłam zauważyć, a ktoś inny pominął ten drobny szczegół. Może kiedyś "przyjdzie walec i wyrówna", ale jeżeli chodzi o rzeczywistość w której dzisiaj żyjemy sprawa wygląda tak, że nie jesteśmy klonami z jednej komórki i każdy z nas reaguje inaczej.

1 Comments:
Samo w sobie palenie jest objawem słabej woli. Ja rzuciłem z dnia na dzień i nie palę już ponad 20 lat. Radzę skupić się na wzmacnianiu swojej woli, szukając indywidualnych motywacji, zamiast szukać innych sposobów osłabiania własnej woli. Bez tego szybko okaże się, że "suma nałogów jest stała" - i zamienisz palenie na innych nałóg (np. podjadanie). Skupianie się na samym rzucaniu palenia to często ślepa uliczka lub tylko wybieranie mniejszego zła.
Post a Comment
<< Home