Pierwsze, drugie, zapnij mi obuwie...
Rzucić palenie? To łatwe. Robiłem to ze sto razy.
To cudowne zdanie wypowiedział złotousty Mark Twain. Nie ma, jak naga prawda.
Ten blog powstał z myślą o potomnych, którzy przy pomocy chemii o nazwie Zyban mają zamiar rzucać palenie.
Ja kobieta zdesperowana, anonimowa nikotynistka, mam zamiar (za namową lekarza) po raz kolejny (pojęcia nie mam , który) spróbować rzucić palenie.
Mam zamiar opisywać tu, w jaki sposób działa na mój organizm Zyban. Dlaczego? Ponieważ jest to specyfik, który podchodzi pod psychotropy, a to, że pomaga uwolnić się z nałogu (podobno) 70% osób , które go zażywają, jest zagadką, której nie potrafią wyjaśnić nawet producenci tego leku.
Może mnie się uda :)
Kilka faktów z mojego życia niereformowalnej palaczki:
Mam 33 lata, palę od 16 roku życia, jakąś paczkę papierosów dziennie.
Rzucałam metodami:
Przy którejś próbie rzucenia palenia, raz mi się udało nie palić przez dobę. Nie pamiętam, kiedy to było, ale pamiętam, że było. Czegoś takiego się nie zapomina ;)
Za parę dni zaczynam kurację Zybanem. Zobaczymy jakie będą efekty.
To cudowne zdanie wypowiedział złotousty Mark Twain. Nie ma, jak naga prawda.
Ten blog powstał z myślą o potomnych, którzy przy pomocy chemii o nazwie Zyban mają zamiar rzucać palenie.
Ja kobieta zdesperowana, anonimowa nikotynistka, mam zamiar (za namową lekarza) po raz kolejny (pojęcia nie mam , który) spróbować rzucić palenie.
Mam zamiar opisywać tu, w jaki sposób działa na mój organizm Zyban. Dlaczego? Ponieważ jest to specyfik, który podchodzi pod psychotropy, a to, że pomaga uwolnić się z nałogu (podobno) 70% osób , które go zażywają, jest zagadką, której nie potrafią wyjaśnić nawet producenci tego leku.
Może mnie się uda :)
Kilka faktów z mojego życia niereformowalnej palaczki:
Mam 33 lata, palę od 16 roku życia, jakąś paczkę papierosów dziennie.
Rzucałam metodami:
- "na silną wolę" (jakies 20 razy)
- żując gumę z nikotyną (chyba 2 razy)
- oklejając się plastrami (ok 5-7 razy)
- dziwną metodą , zwaną chyba "komputerową" (1 raz - porażka)
Przy którejś próbie rzucenia palenia, raz mi się udało nie palić przez dobę. Nie pamiętam, kiedy to było, ale pamiętam, że było. Czegoś takiego się nie zapomina ;)
Za parę dni zaczynam kurację Zybanem. Zobaczymy jakie będą efekty.

2 Comments:
Witam,
Jak wszyscy tu, mam ten sam problem...Jestem totalnym ćpunem jesli chodzo o nikotyne.
Mam 30 lat i pol zycia pale te cholerne papierosy. Najlepsze jest to, ze tak naprawde wcale tego nie lubie i uswiadamiam sobie to po kazdym zapalonym papierosie. gorzej jest jak go nie zapale....Jestem w stanie stanac na glowie zeby go zdobyc i zapalic niezaleznie od okolicznosci...po prostu musze!!!! zapalam w koncu i zaluje i tak wkolko!!! koszmar. zucalam juz 3 razy. 2-silna wola pol roku i rok raz z lekarzem-klucie ucha-3 miesiace. udalo mi sie nawet kilka osob namowic na rzucenie -skuteczne. W teorii i uswiadamianiu innych o szkodliwosci palenia jestem niezla! szkoda tylko, ze nie potrafie tego zastosowac wobec siebie!!!! Dlatego tez chce sporobowac zyban- jak to nie pomoze to juz sama nie wiem ?
Zyban jest świetny.Mi pomógł.Nie palę już trzeci miesiąc.
Post a Comment
<< Home