Sunday, August 09, 2009

Elektroniczny papieros - palę teraz bez smoły...

Technika idzie naprzód, przyszła moda na "bio" lub "eko" , chińczycy wynaleźli elektronicznego papierosa.
W grudniu ubiegłego roku trafiłam gdzieś w internecie na info o e-papierosie, przeczytałam to, co wtedy było do przeczytania i zakupiłam to cudo.
Moi drodzy, ja już nie palę, ja się waporyzuję obecnie :)
Trwa to już jakieś 8 miesięcy , nie dotykam analogów (czytaj: zwykłych papierosów), przestałam kaszleć, przestałam śmierdzieć, mam piękne białe ząbki i ogólnie dużo lepiej się czuję.
Przejście ze zwykłego papierosa na e-papierosa odbyło się bezboleśnie, e-papieros dymi, smakuje, daje tzw. "kopa w gardło" i jest bardzo podobny do analoga, ale nie zawiera czterech tysięcy substancji szkodliwych, które wdychałam przy każdym zaciągnięciu się dymem standardowego fajka.
Ja jestem zadowolona i każdemu zatwardziałemu palaczowi polecam wypróbować.
Opisywać szczegółowo tego cudu technicznego nie będę, bo po co, jeżeli wystarczy wpisać w google hasło "e-papieros" i mamy na tacy całe info.
Napiszę tylko, że w e-papierosie stosowany jest płyn (z nikotyną lub bez) , który w procesie odparowania tworzy mgiełkę, do złudzenia przypominającą dym ze zwykłego papierosa, co zupełnie mnie zadowala.
Zadowala mnie również to, że jaram go sobie bez problemu w samolocie, kinie i w innych miejscach objętych zakazem palenia.
Zycie jest piękne :)

0 Comments:

Post a Comment

<< Home