Wednesday, March 01, 2006

Totalny odjazd i powrót do normy

Trzeci dzień brania Zybanu (wczoraj) spędziłam w totalnej euforii. Od rana miałam świetny nastrój, rozpierała mnie energia, nic, tylko tańczyć i śpiewać, co też czyniłam :).
Czwarty dzień (dzisiaj) nie wsławił się niczym szczególnym. Czuję się normalnie, nie jestem ani zbyt nakręcona, ani zbyt spokojna. Może mój organizm zaczął się przyzwyczajać do Zybanu?

4 Comments:

Anonymous Anonymous said...

A jak ssanie ? Meczy cię - czy też zupełnie nie ?
Trzymamy kciuki. :)

PS.Dla mnie to już powoli odległa rzecz, nie wiesz jak to czasem cieszy :)

Bartek i Ewa

17:15  
Anonymous Anonymous said...

Pozdrawiam Cie
Fajnie ze o tym piszesz

23:19  
Anonymous Anonymous said...

06.11.2006 - i co dalej ? Żyjesz ? Udało ci się ?

23:44  
Anonymous Anonymous said...

z jednego uzaleznienia w drugie
a sprawa jest prosta zaburzenie emocjonalne.
Polecam:
Allen Carr's Easyway To Stop Smoking

23:38  

Post a Comment

<< Home